user_mobilelogo

Dwie najczęstsze wnętrzarskie bolączki. Co zrobić, kiedy wnętrze woła o pomoc? Jak sprawić, żeby pomieszczenie wydawało się jaśniejsze i przestronniejsze, niż jest w rzeczywistości? 16 recept 

 

 

W przypadku niedoświetlenia czy niewielkiego metrażu – dwóch najczęściej spotykanych bolączek architektonicznych - arsenał środków naprawczych jest nader szeroki. Sprytne połączenie odpowiednich z nich odwdzięczy nam się wizualnym oddechem. Jest o co zawalczyć, jeśli jesteś koneserką (lub koneserem) świetlistych, przestronnych wnętrz, a przypadło Ci mieszkać w kawalerce od północnej strony :) Po co się męczyć?

Sama jestem jak słonecznik-leniwiec. W ciągu dnia mogę przenieść stanowisko pracy piętnaście razy, jeśli tylko będę dzięki temu pracowała w smudze słońca. Ciepło! Jasno! Przyjemnie!

Do stworzenia wskazówek poniżej zainspirowała mnie jednak praca nad przepięknymi mieszkaniami Klientów w Gdańsku i Gdyni, które wcale nie były ciemne i ponure. Przeciwnie, były stylowe, jasne, ciepłe i przestronne. Klienci chcieli jednak, żeby były jeszcze jaśniejsze i jeszcze bardziej „przewiewne”.

I ja to rozumiem, bo sama najchętniej zamieszkałabym, jak już wspominałam, w oranżerii na wzgórzu. A dokładniej - na palmie znajdującej się wewnątrz tej oranżerii. Więc do działa. O czym możesz pomyśleć, żeby wnętrze, w którym mieszkasz, stało się swoim najjaśniejszym i najprzestronniejszym wydaniem? Poniżej kilka (dokładnie 16-cie) wnętrzarskich prawideł, o których powinieneś wiedzieć, jeśli słońce i przestrzeń są dla Ciebie cudami nie do przedawkowania :)

 

Od ogółu:
 

1. Jasne kolory ścian, podłóg, sufitów

Wybierajmy jasne kolory ścian, podłóg i sufitów, pamiętając o ich zimnym (!) odcieniu. „Zimność” jest bardzo istotna, ponieważ to dzięki chłodnym, błękitnawym tonom wydaje nam się, że przestrzeń jest większa. Elementy w ciepłych tonach wydają się naszym oczom znajdować bliżej, i to dlatego beżowy pokój będzie wizualnie mniejszy, niż błękitny. A więc na ściany wybierzmy raczej RAL 9003 niż RAL 9001, chociaż obydwa kolory do odcienie bieli, dla przykładu. 

 

Kolor ścian powiększający wnętrze

 

 

2. Jednolite płaszczyzny

Mieszkanie wyda się większe, jeśli sufity, podłogi i ściany będą tworzyły płynnie przechodzące, jednolite płaszczyzny. Żeby tak się stało, wszystkie podłogi pokryjmy tym samym materiałem (np. wykładziną, jak radzi India Mahdavi, czy żywicą epoksydową…), a sufit pomalujmy farbą o identycznym odcieniu, co ściany, żeby granica pomiędzy płaszczyznami została zatarta.

 

3. Brak zbędnych podziałów

Usuń wszystkie nadmiarowe, nigdy niezamykane drzwi, sufity podwieszane czy zbędne ścianki. Otworzysz przestrzeń i poszerzysz perspektywę. Im głębsza perspektywa ("widok w głąb") tym większe wydaje się wnętrze. Pamiętasz pałacowe korytarze?

 

4. Błyszczące powierzchnie

Błyszczące powierzchnie odbijają oraz rozpraszają światło, posyłając je w mroczniejsze zakamarki. Jeśli chcemy rozświetlić pomieszczenie, szafujmy błyszczącymi materiami obficie :) Powierzchnią w połysku mogą charakteryzować się lakierowane podłogi, opalizujące tapety, blachy, sufity napinane z folii termokurczliwej, elementy żywiczne czy płaszczyzny wykończone szkłem, niekoniecznie lustrzanym (!). Arcyciekawe są na przykład tafle ze szkła piaskowanego, tzw. Lacomat. W dotyku jest  chropowaty, jednak pięknie rozprasza światło. Niestety, niska cena nie jest jego atutem.

Z drugiej strony - unikaj powierzchni i dodatków o ciemnej i chropowatej powierzchni. Takie materiały, jak np. płytki z lica cegły, fantastycznie... pochłaniają światło.

 

Salon z ceglaną ścianą
Płytki z lica, czyli gąbka na światło

 

5. Piony zamiast poziomów

Usuń sufity podwieszane, niskie boazerie i poziome lamperie. Niskie sufity i poziome linie optycznie kurczą przestrzeń. Zastąp je raczej pionowymi podziałami i wzorami. Wysokimi meblami, drzwiami przedłużonymi po sam sufit, wzorami wiodącymi wzrok ku górze.

 

Do szczegółu:

 

6. Lustra

Ustawiaj lustra… gęsto. Ich magiczne działanie stosowali już starożytni Egipcjanie, posyłając wgłąb grobowców światło za pomocą systemu ustawionych pod odpowiednim kątem polerowanych dysków. Lustro ustawione naprzeciwko okna (lub pod kątem) wychwyci światło wpadające przez otwór okienny i odbije je w głąb pomieszczenia, rozświetlając w bardzo naturalny sposób. Fantastyczne efekty uzyskasz dzięki lustrom ustawionym na ziemi, ponieważ światło wpada przez okna „od góry”. Błyszczący sufit spotęguje jeszcze efekt.

 

Salon z białymi ścianami i lustrem na szarym tle
Lustro na szarej ścianie, czyli półmrok w ryzach. Źrdóło: Unplash.


 

 

7. Przeskalowanie

Duże meble i obrazy. Paradoksalnie, duże elementy optycznie powiększają przestrzeń. O ile tylko nie zagracają jej w sposób... przesadny i nie dają żyć!

 

8. Element-klucz

Kluczowy element przykuwający wzrok nie tylko "zrobi wnętrze" pod kątem aranżacji stylistycznej. Element-klucz odwróci również uwagę od przestrzennych mankamentów wnętrza. Ot, taki element dystrakcji. W monochromatycznym wnętrzu łatwo jest wyznaczyć obiekt, który skupi na sobie wzrok patrzącego. Wystarczy, że będzie miał zdecydowany, intensywny kolor.

Jeśli pomieszczenie jest ciemne, warto, aby taki „pierwszoplanowy” obiekt przybrał jasną, nasyconą barwę, np. intensywnej żółci. Będzie działał niczym lampa niewymagająca elektryczności!

 

Żółty fotel na tle jasnej wykładziny
Perpetum mobile, albo kolorowy klucz do wnętrza :) Żródło: Unplash.



9. Ograniczenie drobnicy.

Usuń z widoku wszelkie zbędne, wątpliwej urody elementy wyposażenia. Wprowadzają wizualny chaos i zagracają przestrzeń, która wydaje się przez to znacznie mniejsza. Jeśli masz mnogość rzeczy, z którymi nie chcesz się rozstawać, pomyśl o meblach i szafkach przesłoniętych frontami. Usuniesz je nie z życia, ale przynajmniej sprzed zasięgu wzroku.

 

10. Meble na nóżkach

Meble na nóżkach, w odróżnieniu od tych, które zaczynają się cokołem lub stoją bezpośrednio na podłodze, pozostawiają pod sobą pustą przestrzeń. Dzięki temu odczytujemy wzrokiem, że pod nimi jest jeszcze - jakieś - miejsce. To nawiązanie do zasady nr 2, czyli do budowania perspektywy - im dalej sięgamy wzrokiem, tym przestronniejsza wydaje się nam przestrzeń. Uwaga, rada dotycząca nóżek ma drugie dno. Nie zawsze również zabudowy "do sufitu" będą działały na korzyść przestrzeni. Wysokie, sięgające stropu szafki skracają perspektywę w równie udany sposób, jak meble bez nóżek.
 

11. Drobne wzory

Zwłaszcza na podłodze, np. dywany w graficzny deseń, odwrócą wzrok od sufitu. Będzie to szczególnie ważne, jeśli pomieszczenie jest niewysokie. Ciekawy efekt da również dywan w nietypowym kształcie: niesymetryczny, np. jak te z kolekcji ART. EVENT od IKEA, lub dywany okrągłe – zwłaszcza w prostokątnym pomieszczeniu wyglądają nader korzystnie.

 

Biała łazienka z podłogą w geometryczny, biało-czarny wzór
Drobne kafelki na podłodze odwracają wzrok od niskiego sufitu. Źródło: Unplash

 

12. Błyskotki i bliki

Podczas aranżacji ciemnych wnętrz wybieraj dodatki z błyszczących materiałów, np. szklane, lakierowane, pokryte laką. Pamiętaj, że również tkaniny mogą mieć połyskliwą fakturę, np.: aksamity, jedwabie. Wszystko to dla rozproszenia światła. Magiczny efekt dają kryształowe sople podwieszone na karniszu nad oknami. Odpowiednio oświetlone, rzucają hipnotyzujące bliki na ściany (UWAGA: ryzykowne, jeśli masz kota!). W moim domu rodzinnym taka subtelna dekoracja funduje urzekający spektakl w porze zachodu słońca.

 


13. Sztuczne doświetlenie

Zainstaluj odpowiednią ilość oświetlenia, najlepiej punktowego, pośredniego, bocznego, odwzorowującego ciepłe światło dzienne (halogeny lub źródła LED o temperaturze barwowej ok. 4000-4500 K).

Unikaj świetlówek o zimnej barwie światła, jeśli chcesz uniknąć efektu laboratorium. Ja kieruję się w projektowaniu taką zasadą, że lepiej jest, aby światło było nieco cieplejsze, niż nieco za zimne. Unikaj również centralnie umiejscowionych lamp sufitowych. Dają światło dobre do sprzątania, ale niezbyt pomagają w budowaniu autentycznie ciepłej, przytulnej atmosfery. Czyli... raczej nie zastąpią słońca.

Jasne wnętrze domu mieszkalnego
Jasne, a pomimo to starannie doświetlone wnętrze.

 


14. Kolorowe płaszczyzny.

Jeśli kusi Cię pomalowanie ścian na intensywny, ukochany kolor, ale boisz się, że taka fanaberia pomniejszy optycznie przestrzeń, głowa do góry. Wybierz po prostu JEDNĄ ścianę zamiast czterech i niech to będzie… ściana naprzeciwko okna. Voila!

Uwaga: przeprowadź starannie próbę koloru. Kup próbkę farby wystarczającą do pomalowania fragmentu ściany o wymiarach min. 60 x 60 cm i sprawdź, czy w naturalnym świetle kolor nie jest zbyt jaskrawy. Jeśli tak, wystarczy dodać do niego nieco bieli. Jeśli wahasz się pomiędzy odcieniem ciemniejszym, a jaśniejszym, wybierz raczej jaśniejszy, chociaż akcentowa ściana w głębokim, nasyconym kolorze może pomóc w budowaniu głębi, a więc "uprzestrzennieniu" wnętrza. Kolejny paradoks!

 

15. Kontrasty w kształtach

- szukaj gorliwie kontrastów w kształtach. Skoro wizualnemu powiększeniu wnętrz sprzyjają monochromatyczne barwy i jednolite płaszczyzny, kontrastów urozmaicających wystój szukaj kształtach. Żeby urozmaicić przestrzeń zestawiaj meble o obłych formach z kształtami prostymi i geometrycznymi itd.

Sztuczka rodem z Dalekiego Wschodu: postaraj się, żeby jedna z form (obłe, organiczne, tzw. żeńskie) znacząco przewyższała występowanie drugiej (geometrycznej, tzw. męskiej). Powstanie podział na formy „tła” (większość) i „akcenty” (mniejszość).

16. Dodatki z humorem

Graj dodatkami… z humorem :) Pamiętaj, że nawet pomalowany na jasne kolory salon z białą podłogą można przeciążyć zbytnim nagromadzeniem ciemnych i smutnych plam. Niech dodatki i dekoracje sprawiają, że uśmiechasz się, kiedy na nie patrzysz. Zbytnia powaga jest nudna, szara, ciemna i smutna!

 

Białe wnętrze w plamie żółtego koloru
Zabawa kolorem i perspektywą. Nie zawsze musi być serio! Źródło: Pinterest.

 

Podsumowując


Z patentami na wnętrze jest trochę jak z przepisywaniem lekarstw na receptę. „Przed każdy użyciem skonsultuj się z…” itd. Problem polega na tym, że niewiele pomysłów na usunięcie mankamentu jest na tyle uniwersalnych, żeby odnieść spektakularny sukces w każdym, absolutnie każdym wnętrzu. Przestrzeń jest na to zbyt zróżnicowana. Dlatego o sukcesie projektu wnętrza często decydują niuanse.


Mam nadzieje że powyższa lista wskaże jednak obiecujące kierunki modyfikacji. Trzymam kciuki!

UM